Inkę aresztowano 20 lipca 1946 roku w konspiracyjnym mieszkaniu Wileńskiej Brygady AK, we Wrzeszczu. Miesiąc później, po groteskowym procesie skazano ją na śmierć, a wyrok wykonano już tydzień później. Inka stanęła przed plutonem egzekucyjnym w więzieniu przy ul. Kurkowej w Gdańsku. Choć salwę oddał cały pluton, to żaden z pocisków nie był celny.
Inkę, strzałem w tył głowy, zastrzelił dowódca plutonu egzekucyjnego z Korpusu Bezpieczeństwa Wewmętrznego. W brutalnym śledztwie zachowała milczenie, nie wydała żadnych towarzyszy broni, ale o jej formacie świadczą najlepiej słowa "powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba", które napisała na krótko przed śmiercią. Na spotkanie z Luizą Łaniewską - autorką książki poświęconej tej nietuzinkowej osobie, zapraszamy w najbliższą niedzielę.

Komentarze